Non parlo po włosku…
To może jeszcze jedna wspomnieniowa perła językowego humoru. Ogólnie uwielbiam Włochy i Włochów, ale to taki gadatliwy naród, że jak siedzą cicho, to trzeba wzywać Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom, bo lekarz już nie pomoże;) W każdym razie jakiś tam urlop: siedzimy w weneckim porcie i czekamy na prom. Akurat los…
