Trudności dnia codziennego
Co za życie! No co za życie! Wczoraj w pracy utopiłem w zlewie telefon (nie dzwońcie do mnie XD). Brak kontaktu z rzeczywistością jest nawet przyjemny, ale jednak musiało się stać to, przed czym broniłem się od dłuższego czasu: zakup nowego. Nie cierpię nabywania nowej elektroniki. Sprzedawcy mówią do mnie…
