Łamiąca wiadomość! Zamach na autora!
Historia noworoczna z dreszczykiem: Od jednej z czytelniczek dostałem taki cudowny prezent: Co prawda gdzieś tam w tle szepcze cichy głosik, że może chodziło jej o to, by mój zakuty łeb był obiektem nie tylko sfery mentalnej, ale i wizualnej, lecz na szczęście w tym czapkohełmie nie słyszę nawet głosów…
