Kara za ciekawość
Niedawno nasłuchałem się po raz kolejny o tym, jak „pisarze” wykorzystują sztuczną inteligencję do tworzenia powieści. Pominę milczeniem wszystkie negatywne odczucia, jakie budzi we mnie ten proceder. Na rynku wydawniczym i tak niełatwo znaleźć coś naprawdę NAPRAWDĘ dobrego, a teraz jeszcze zalewa go to łajno. Ale nic… jakoś trzeba w…
