Co za życie! No co za życie!

Wczoraj w pracy utopiłem w zlewie telefon (nie dzwońcie do mnie XD). Brak kontaktu z rzeczywistością jest nawet przyjemny, ale jednak musiało się stać to, przed czym broniłem się od dłuższego czasu: zakup nowego. Nie cierpię nabywania nowej elektroniki. Sprzedawcy mówią do mnie językiem, którego nie rozumiem i którego rozumieć nie chcę. Zatem nigdy nie wiem, jak się te zakupy skończą. I co? NO I WIEDZIAŁEM! Kupiłem jakiś tam telefon. Potem etui, a przy etui doczytałem, że mój nabytek ma możliwość ładowania indukcyjnego. To kupiłem i ładowarkę indukcyjną. A potem się okazało, że nie doczytałem i że jest to ładowarka do samochodu. No i, kurde, oczywiście, skończyłem z nowym samochodem! Nigdy więcej! XD

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Przemek

    To jak w 3 tomie Adiom z kumplem wampirem będą indukcyjnie sobie szaka-laka to już będziemy wiedzieć dlaczego…

    1. XD XD XD
      Obstawiałbym raczej, że satysfakcjonowałoby ich bardziej łączenie przez USB.
      Indukcyjnie to bardziej pasuje do Tegroma… O rany! Właśnie podsunąłeś mi całą masę strasznie durnych pomysłów XD

Dodaj komentarz