Borze Szumiący! Wczoraj wrzuciłem post na FB, który brzmiał tak:
A co ja tak cicho siedzę? A zmieniłem się w jesieniarę w kocyku i słucham szelestu liści na wietrze oraz skrobania własnego pióra. Pisze się… pisze…

I dowiedziałem się, że nie mam pojęcia o jesieniarstwie, Pumpkin Spice Latte i znaczeniu symbolicznym kasztanów XD. Niech jeszcze przyjdzie jakaś wszechwiedząca Wiedźma Pleple i powie, że przecież żadne z moich piór nie skrobie! Co za kompromitacja! Obiecuję, że od dziś będę pisał tylko o tym, na czym się znam…
No więc w związku z komentarzem pani Marleny na FB przyszedł mi do głowy nowy dialog:
– Wolisz na ostro czy łagod…
– Na ostro!
– Ale jeszcze nie wiesz, o co pytam.
– Nie wiem, ale wolę na ostro.
A w związku z innymi komentarzami, które pomstują, jak można tak mądrą książkę poprzetykać niewybrednymi żartami o podtekstach homo- i heteroseksualnych informuję, że w części trzeciej znajdziecie jeszcze więcej mądrości zrównoważonej jeszcze głupszymi żartami;)
Howgh!
