Historyjki o moich starych zawsze na topie, więc łapcie najświeższą;)
Moja matka zawsze lubiła rozwiązywać krzyżówki. Właściwie wszyscy lubiliśmy, ale krzyżówkami rządziła matka, a my mieliśmy zakaz wpisywania haseł pod groźbą natrzaskania krzyżówką po łbie. A jak z ojcem chcieliśmy mamę wkurzyć, to pytaliśmy: „No jak tam, wymyśliłaś w końcu to 20 pionowo, czy ci wpisać?”.
Teraz bywam tylko gościem w domu rodziców i zaledwie się przez niego przemykam, więc zawsze coś tam matce rozwiążę, bo i tak zniknę, zanim dosięgnie mnie sroga zemsta. Tym razem, odwiedzając rodziców w drodze na urlop, jakoś zapomniałem, ale matka i tak mnie telefonicznie objechała za wpisywanie haseł.
Potem ojciec mi się przyznał, że to on narozwiązywał na moje konto.
No to teraz w drodze powrotnej nawpisywałem kilka haseł podrabiając pismo ojca. W dodatku wszystkie błędnie.
Jak mnie starzy wydziedziczą, to będziecie znali jeden z powodów.
