Od dawna mówi się, że walka z maszynami w postaci CAPTCHA poszła za daleko. Wcześniej musieliśmy rozstrzygać zagadnienia natury filozoficznej i decydować czy lusterko jest immanentną częścią motocykla, czy jednak przechodzi w obszar motocyklowej transcendencji. Teraz wymaga się od nas wszechwiedzy. Od jakiegoś czasu wciąż mam kłopoty z wejściem na własną stronę internetową, bo dostaję na przykład do oceny coś takiego:

„Zaznacz zwierzę, które nie ma nóg”. A skąd ja mam wiedzieć, czy ten koala na pewno je ma? Przecież ich nie widać, prawda? A może jest jakimś okaleczonym weteranem wojny o eukaliptusa? Skąd mam niby wiedzieć???

No i problem z podjęciem decyzji.

Kiedyś, dawno temu w jakimś badaniu psychologicznym napisali mi coś mniej więcej takiego: „Stosowanie mechanizmów obronnych w postaci nadmiernego intelektualizowania w celu unikania odpowiedzi na pytania testowe”. Teraz naszły mnie wątpliwości rodem z „Łowcy androidów”: a może po prostu jestem androidem? Chociaż bardziej prawdopodobne, że jednak idiotą…

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz