W tej kategorii znajdziesz wszystkie wpisy MarMaxa Borowskiego poświęcone dziwnym zdarzeniom z życia (nie tylko) autora. Przeczytasz tu żartobliwe refleksje i teksty z pogranicza literatury i codzienności.
Każdemu to się przytrafiły kiedyś takie drobne wpadki i wypadki. Ale wczoraj mi. Trzeba było nagle i szybko wynieść śmieci, więc próbowałem się przemknąć cichaczem na podwórko. A kto by się w tym upale porządnie ubierał? I to tylko do śmietnika i z powrotem? I oczywiście spotkałem wszystkich możliwych sąsiadów,…
Nie byłem dobrym starszym bratem. Wpłynęło na to wiele okoliczności, ale tekst dotyczy momentu, gdy postanowiłem chwilowo realizować obłaskawianie młodszej siostry i zbudować jej domek w ogrodzie dziadków. Nie mam pewności, czy to była moja idea. Biorąc jednak pod uwagę, że liczba głupich pomysłów przypadających na nas dwoje była wprost…
Mój wydawca to palant! Niczego nie ogarnia. Nie odpowiada na moje uprzejme zapytania o to, kiedy w końcu jest deadline ostatniej powieści. Nie reaguje na prośby ani groźby. Mogę mu coś 100 razy powtarzać, a on i tak zapomni. Jego marketing to jedna wielka pomyłka, a czasami mam wręcz wrażenie,…
Pyrkon w pełni, Poznań opanowały postacie z dziesiątek uniwersów. A dziś ma się pojawić Gus Fring z tego, które mnie trochę życiowo prześladuje;) I taka sytuacja z wczoraj: Ludzie chcą zdjęcie z Walterem White’em, ewentualnie zapraszają na wspólne gotowanie. I wtedy zjawia się ten jeden jedyny rodzynek w serniku życia,…
Wiecie czego najbardziej potrzeba, kiedy się naplącze tyle wątków, że pająki się gubią i płaczą po nocach?ZNAWCY!Cholernego znawcy powieści, tropiciela szczegółów, kogoś z bankiem danych zamiast głowy!JEDNA GŁUPIA SCENA PO ŚMIERCI REZNA:Jak dokładnie były ułożone zwłoki trytona? Czy Tegrom zostawił odciski butów we krwi? Czy Joel miał na sobie kubrak,…