Tempus fugit, Moi Drodzy! Człowiek jest sobie piękny i młody, aż tu nagle PACH! – starość gryzie go w tyłek bezzębnymi dziąsłami. I to bez żadnego ostrzeżenia!
Zawsze miałem tendencję do podkrążonych oczu. Ignorowałem to, ale ostatnio zacząłem już przypominać szopa pracza i będąc w pewnym sklepie (nie powiem jakim, ale zaczyna się na R, a kończy na -mann, a w środku ma takie złowieszcze SS), pomyślałem, że co mi szkodzi zapytać o jakiś krem, czy co tam dają na odżywienie skóry. No więc tak…
– Przepraszam panią, chciałbym zapytać o coś pod oczy…
– Oj, wie pan, na te zmarszczki, to krem panu już nie pomoże.
– O_o Ale mi chodzi o te podkrąż…
– Naprawdę. Takie zmarszczki to tylko botoks. Ewentualnie kwas hialuronowy.
– Nie interesują mnie zmarszczki, tylko sińce. Coś odżywczego pod zmęczone…
– Może korektor?
– Ale to chyba nie działa regeneracyjnie?
– No nie.
– To czy jest cokolwiek, co może mi pani polecić?
– Mamy w promocji świetny szampon.
