Wpisy MarMaxa Borowskiego zawierające drobiazgi literackie: miniaturki, opowiadania i różne odpady produkcyjne procesu twórczego;)

Podróże kształcą

Jadę właśnie pociągiem z Łodzi do Krakowa. Wsiada wycieczka emerytów. Gościu wyciąga gigantyczną flachę Ballantine'sa, a do niego SOK JABŁKOWY I KISZONE OGÓRKI. Emeryci (czy raczej emerytki, bo przewaga płci żeńskiej) ustawiają się między fotelami w równym rządku i kolejno walą kielonki łiskacza z zapitą i zagrychą. Z tym sokiem!…

0 Komentarzy

Majówkowe boje i przeboje

Majówka ma swoje prawa i swoje potrzeby. Takie jak wkłady mrożące do przenośnej lodówki, które trzeba znaleźć już teraz, natychmiast! (zwłaszcza, że alternatywą jest pisanie konferencyjnego referatu). Ruszyłem zatem z zapałem do akcji, przeszukałem wszystkie skrytki. Bez efektu. Przeryłem wszystko raz jeszcze, niczym Indiana Jones w poszukiwaniu zaginionej mrożonki, jak…

0 Komentarzy