Wpisy MarMaxa Borowskiego zawierające drobiazgi literackie: miniaturki, opowiadania i różne odpady produkcyjne procesu twórczego;)

Jestem robotem!

Od dawna mówi się, że walka z maszynami w postaci CAPTCHA poszła za daleko. Wcześniej musieliśmy rozstrzygać zagadnienia natury filozoficznej i decydować czy lusterko jest immanentną częścią motocykla, czy jednak przechodzi w obszar motocyklowej transcendencji. Teraz wymaga się od nas wszechwiedzy. Od jakiegoś czasu wciąż mam kłopoty z wejściem na…

1 Komentarz

Chaos prac wysyłkowych (III)

Prac wysyłkowych z rodzicami ciąg dalszy: Ja: Tato, pamiętasz, żeby do każdej paczki włożyć krew? Ojciec: Pamiętam, pamiętam… Ja: Zobacz, ułożyłem piątkami. Gdyby nam została, to będziemy wiedzieć, że przeoczyliśmy… Ojciec: Dobra, dobra, nic nie przeoczymy, pakuj! (ileś tam godzin później) Ojciec: O cholera! Jedna została. (w ręku paczuszka z…

0 Komentarzy

Spadek

[Ogłoszenie: Każdemu, kto jeszcze do mnie napisze, że ma w „Chaosie” uszkodzoną stronę, będę wydzierać zakończenie z trzeciego tomu;)] MarMax Borowski Spadek Mój ojciec był nieudacznikiem. Nie umiał utrzymać pracy, nie potrafił zadbać o rodzinę albo chociaż o swoją reputację. Może nie zabrzmi to najlepiej, ale ulżyło mi, kiedy mama…

14 komentarzy