Wpisy MarMaxa Borowskiego zawierające drobiazgi literackie: miniaturki, opowiadania i różne odpady produkcyjne procesu twórczego;)
I Ostatnio toczę sporo minirozmów o powieści. Chciałbym z ich masy wyróżnić ten oto dialog: - Bardzo chciałbym kupić pana powieść. Gdzie można? - Najlepiej przez moją stronę. Można tam też przeczytać spory fragment. - Nie no… po co zaraz czytać… bez przesady… II Znów rozmowy okołoksiążkowe z zaskakującymi manowcami.…
Majówka ma swoje prawa i swoje potrzeby. Takie jak wkłady mrożące do przenośnej lodówki, które trzeba znaleźć już teraz, natychmiast! (zwłaszcza, że alternatywą jest pisanie konferencyjnego referatu). Ruszyłem zatem z zapałem do akcji, przeszukałem wszystkie skrytki. Bez efektu. Przeryłem wszystko raz jeszcze, niczym Indiana Jones w poszukiwaniu zaginionej mrożonki, jak…
W naszym wesołym wydawnictwie: Redaktorka: Drukarnia już realizuje środek powieści, panowie, co z okładką? Grafik i Autor milczą wymownie. Redaktorka: Co z tą okładką???? Autor: Znowu nam cofnęli, chociaż było wszystko dobrze. Redaktorka: Jak by było dobrze, to by nie cofnęli! Grafik: Ale naprawdę było już dobrze! Autor: Ile razy…
MarMax Borowski Avengers i Dostojewski [Dane bibliograficzne: MarMax Borowski (2023), Avengers i Dostojewski, A commentariolum quod non est, nr 01 (04), s. 101-104.] Zdawałoby się, że twórczość Fiodora Dostojewskiego została tak gruntownie przebadana, że we współczesnej dostojewskologii nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Sporadycznie pojawiają się jednak nowe propozycje…
Pióro jest silniejsze od miecza, ale na wszelki wypadek posiadam też katanę: