Wpisy MarMaxa Borowskiego zawierające drobiazgi literackie: miniaturki, opowiadania i różne odpady produkcyjne procesu twórczego;)
Oj, jak już wsiadłem na konika wątpliwych sukcesów językowych, to szybko nie przerwę tego galopu. Takie wspomnienie z Grecji 2021: Niektórzy mówią, że szybkie wsiąkanie w różne języki to dar Ducha Świętego. Ja mówię, że to dar odwagi robienia z siebie idioty. A zatem dzisiejsza grecka scenka sklepowa: - Poproszę…
Każdy czasem zrobi coś idiotycznego, co potem mózg przewija w głowie jako ulubioną powtórkę z rozrywki. Ktoś z Was może tak nie ma? Nie wierzę XD Za granicą okazji do potknięć jest zawsze więcej. A to powiemy do Czecha, że czegoś szukamy i dostaniemy jego numer telefonu. A to użyjemy…
Zamiast cyklu „Z życia i pożycia” powinienem zacząć prowadzić cykl „Z życia idioty”. Przy okazji będzie w duchu Dostojewskiego XD A więc taka sytuacja: Oliwia: Panie Marcinie, zamówił pan książki? Bo się kończą. Autor: Jest jeszcze pełno w magazynie. Oliwia: Tylko po napoczętym kartonie każdego tomu. Autor: Coooooo? To gdzie…
Jak z czarującym uśmiechem znokautować faceta? Jak poprzez ambiwalencję uczuć walnąć mu takiego errora, żeby padł i nie wstał? Oto jak: Miałem ostatnio okazję spędzić trochę czasu w towarzystwie uroczej młodej damy. I jakoś tak — bardziej z przyzwyczajenia i zakodowanych odruchów niż z potrzeby — wyszedł mi z tego…
Pamiętacie, jak pisałem o kłopotach z przejściem CAPTCHA na własnej stronie internetowej? (Jak nie, to TU) I oto nadszedł ten dzień, kiedy nie przeszedłem XD Moim zadaniem było: „zaznacz obiekty o tym samym przeznaczeniu”, obrazek szklanki z wodą i te cztery załączone do niniejszego tekstu: A co na to mój…