Wpisy MarMaxa Borowskiego zawierające drobiazgi literackie: miniaturki, opowiadania i różne odpady produkcyjne procesu twórczego;)
Nowe technologie rodzą nowe problemy komunikacyjne. I w tym duchu nieco spóźniony dialog noworoczny: - Mamo, a nic nie mówisz, jak ci się podobał kalendarz - Jaki kalendarz? - No ten ze zwierzakami, który ci posłałem na nowy rok. - Ale ja nic nie dostałam. - A sprawdzałaś skrzynkę? [chwila…
Tempus fugit, Moi Drodzy! Człowiek jest sobie piękny i młody, aż tu nagle PACH! – starość gryzie go w tyłek bezzębnymi dziąsłami. I to bez żadnego ostrzeżenia! Zawsze miałem tendencję do podkrążonych oczu. Ignorowałem to, ale ostatnio zacząłem już przypominać szopa pracza i będąc w pewnym sklepie (nie powiem jakim,…
Historia noworoczna z dreszczykiem: Od jednej z czytelniczek dostałem taki cudowny prezent: Co prawda gdzieś tam w tle szepcze cichy głosik, że może chodziło jej o to, by mój zakuty łeb był obiektem nie tylko sfery mentalnej, ale i wizualnej, lecz na szczęście w tym czapkohełmie nie słyszę nawet głosów…
W komentarzach do moich powieści powtarza się komplement w stylu „autor niesamowicie rozumie psychikę kobiet”. Jeśli mam być szczery, to nie bardzo umiem się do tego odnieść, bo nie myślę o moich postaciach kategoriami genderowymi. Na zasadzie „Virsan/Arelai/Teane jest kobietą, więc robi to, co kobieta by zrobiła w danej sytuacji”.…
Moi Drodzy, dziękuję za życzenia imieninowe i wszystkie inne wiadomości, które otrzymałem w ostatnich tygodniach. Wasze wrażenia z czytania powieści ciągle mnie zaskakują i sprawiają, że powstają kolejne pomysły. Przepraszam za brak odzewu – obiecuję, że w ciągu najbliższych dni wszystkim odpowiem. Powróci też regularność postów w mediach społecznościowych. Nie…