Wpisy MarMaxa Borowskiego zawierające drobiazgi literackie: miniaturki, opowiadania i różne odpady produkcyjne procesu twórczego;)
Przypowieść na dobry początek tygodnia: I stworzył Pan kota, i widział, że to było dobre. A potem rzekł: „Niechaj wszelkie zwierzęta podzielą się na dwie grupy. Piękne na prawo, a mądre na lewo”. I usłyszał to kot, i wiedział, że nie było to dobre. Bo talentów wiele posiadł był, ale…
Czasem tak bywa, że drobne nieporozumienia prowadzą do wojen, rozruchów, kataklizmów albo nawet – o mój borze szumiący! – rozwodów. I to jest właśnie taka pomyłka o rozmiarach globalnych: Rzecz dzieje się po świętach. Na scenie dwie postacie. Jedna postać odwrócona plecami nie widzi, że druga (standardowo) podbiera jej krem…
Nowe technologie rodzą nowe problemy komunikacyjne. I w tym duchu nieco spóźniony dialog noworoczny: - Mamo, a nic nie mówisz, jak ci się podobał kalendarz - Jaki kalendarz? - No ten ze zwierzakami, który ci posłałem na nowy rok. - Ale ja nic nie dostałam. - A sprawdzałaś skrzynkę? [chwila…
Tempus fugit, Moi Drodzy! Człowiek jest sobie piękny i młody, aż tu nagle PACH! – starość gryzie go w tyłek bezzębnymi dziąsłami. I to bez żadnego ostrzeżenia! Zawsze miałem tendencję do podkrążonych oczu. Ignorowałem to, ale ostatnio zacząłem już przypominać szopa pracza i będąc w pewnym sklepie (nie powiem jakim,…
Historia noworoczna z dreszczykiem: Od jednej z czytelniczek dostałem taki cudowny prezent: Co prawda gdzieś tam w tle szepcze cichy głosik, że może chodziło jej o to, by mój zakuty łeb był obiektem nie tylko sfery mentalnej, ale i wizualnej, lecz na szczęście w tym czapkohełmie nie słyszę nawet głosów…